Ebook ten, podobnie jak kolejne tomy, stanowi zbiór publikacji poświęconych dziejom Krakowa na przestrzeni wieków. Skupiłem się na opisie miasta od momentu jego założenia aż do końca XIX stulecia. Zakres opracowania ograniczyłem do obszaru średniowiecznego Krakowa, czyli terenu wyznaczonego dzisiejszymi Plantami, w miejscu których niegdyś wznosiły się mury obronne.
Zgromadzone materiały pochodzą z artykułów prasowych oraz książek wydanych około sto lat temu. Zachowano ich oryginalny język i pisownię, co może niekiedy utrudniać lekturę, ponieważ pojawiają się w nich słowa i zwroty dziś już rzadko używane. Wszystkie ilustracje, rysunki i fotografie zaczerpnięto ze źródeł ogólnodostępnych.
Niniejszy tom poświęcony jest przede wszystkim początkom miasta (lokacji) oraz jego systemowi obronnemu — basztom, bramom i barbakanom wraz z ich ilustracjami. W kolejnych częściach znajdą się opisy Rynku, uniwersytetu, krakowskich ulic i kamienic, dawnego sądownictwa, kościołów, przedmieść, przywilejów oraz wielu innych interesujących zagadnień. Mam nadzieję, że zbiór ten zainteresuje miłośników Krakowa.
Ebook ten jak i pozostałe jego napisane do tej pory tomy a także inne ebooki można nabyć w moim sklepie w Payhip oraz Naffy.
----------------------------------------------
Początki miasta
Tego zdania był także
Józef Szujski, kiedy się w roku 1878 zabierał po raz pierwszy do redakcyi swej
rozprawy pod tytułem „Kraków aż do początków XV wieku", w którym to czasie
al-Bekri nie był jeszcze znanym naszej literaturze. W tym bowiem właśnie dopiero
roku wydał uczony rosyjski Kunik, członek Akademii petersburskiej, pracę
al-Bekrego w tłumaczeniu rosyjskiem, którą Dr. Wł. Łebiński dopiero w r. 1887
na język polski przełożył. Po pojawieniu się pracy Kunika uwierzył Szujski w
wiadomość podaną przez Kuźmę praskiego o zdobyciu Krakowa na Czechach w r. 999.
A jest ta wiadomość i
dlatego pierwszorzędnej wartości, iż rzuca ona, światło na pierwotne położenie
starego Krakowa. Już bowiem Szujski poruszył pierwszy myśl, że starego Krakowa
szukać należy po prawym brzegu ówczesnego koryta Wisły, że pierwotny Kraków był
podgrodziem grodu wzniesionego na Skałce, czyli, że stary Kraków z czasów przed
lokacyą na prawie niemieckiem, to późniejsze miasto Kazimirz.
Owo zdobycie Krakowa
przez Bolesława Chrobrego na Czechach potwierdza świetnie domysł Szujskiego.
Gdyby
stary Kraków był podgrodziem podwawelskiem i łączył się z obszarem całej Polski
piastowskiej, nie potrafilibyśmy sobie wytłumaczyć, jakimby sposobem mógł
takowy dostać się w posiadanie Czechów, gdy tymczasem posiadanie przez Czechów
grodu na Skałce, a zatem po prawym brzegu Wisły położonego, wraz jego
podgrodziem, doskonale się tłumaczy.
Cały Śląsk
mianowicie należał do państwa wielkomorawskiego, jak tego dowodzą dukaty
wielkomorawskiego księcia Rastezy, przed kilku laty w Gorzowie pod Oświęcimem w
znacznej liczbie wyorane. Najdalej na wschód położonemi księstwami śląskiemi
były księstwa oświęcimskie i zatorskie, które nabyte przez Kazimirza
Jagiellończyka i wcielone do Polski, utworzyły tak zwany powiat śląski. Otóż
najdalej na wschód wysuniętą parafią powiatu śląskiego był Czernichów, położony
nad samą Wisłą, bliziutko Tyńca; ani wątpić przeto, te pierwotnie stanowiła
Wisła częściowo przynajmniej wschodnią granicę śląska, a więc i państwa
wielkomorawskiego od Polski.
Tę granicę
należało ubezpieczyć grodami, które nad Wisłą tem bardziej potrzebnemi się
okazywały, ileże w owych czasach rzeki były najbardziej uczęszczanemi
gościńcami handlowemi, grody więc nad rzekami rubieżowemi położone stanowiły
zarazem komory celne, skąd płynął główny podówczas dochód monarszy w gotowych
pieniądzach.
Otóż
lewy brzeg Wisły naprost Tyńca, który przedstawiał się jako granica Śląska od
Polski, ma położenie niskie, niekwalifikujące się wcale pod budowę grodu;
natomiast zaraz naprzeciw po prawej stronie Wisły sterczy wspaniała skała
tyniecka, jakby stworzona na gród średniowieczny. Na tejto skale tynieckiej
przeto wybudowali czyto książęta wielkomorawscy czy też królowie czescy gród
rubieżowy po prawym brzegu Wisły.
Po
upadku bowiem państwa wielkomorawskiego Śląsk cały dostał się w spuściźnie
Czechom, Wisła przeto w górnym swym biegu stanowiła odtąd granicę pomiędzy
Polską a Czechami. Otóż ów gród rubieżowy tyniecki mógł był być zarówno przez
księcia wielkomorawskiego, jak i przez którego z królów czeskich wybudowany, co
dzisiaj rozstrzygnąć się nie da.
Oczywiście
Tyniec wówczas nazywał się inaczej; nazwa Tyniec bowiem pochodzi od opata
Tuniego, kanclerza Bolesława Chrobrego, a prawdopodobnie pierwszego opata
klasztoru Benedyktynów w tymże grodzie założonego, któremu Chrobry gród ów na
założenie klasztoru nadał.
---------------------------------------------------------
Krakowskie
baszty dotrwały aż do niedawnych lat; lecz gdy czas zaczął na nie wywierać
wpływ niszczący, gdy nakrycia ich opadły a wiązania wewnętrzne uszkadzały
słoty; przyszła w pomoc żywiołom ręka człowiecza wtedy, gdy władza miejska
(1810-14) mury i baszty prywatnym na materiał budowlany sprzedawać zaczęła,
którzy takowe z wyjątkiem trzech i bramy floriańskiej dotąd istnących,
rozebrali".
Takich to wież czyli baszt (licząc w to i
bramy) w dawniejszych latach otaczało Kraków 46 a każda z tych była innemu
cechowi do obrony oddaną. Liczba ich pomniejszała się z biegiem czasu, gdy
niektóre się zwaliły, jak np. od kościoła św. Trójcy ku bramie grodzkiej. W
spisie r. 1739 już tylko wyliczone jest 39 baszt całych, z których
12 wynajętych jest na mieszkanie ludziom uboższym, w 14 mieszkają żołnierze
miejscy, w jednej zamieszkuje Magister Justitiae, a reszta w
obalinach stoi pustkami. Ustawione były przy murze wewnętrznym i górowały nad
przestrzenią po za murem zewnętrznym, tudzież fossami i wałami okrążającemi
miasto. Co do kształtu różniły się widocznie jedna od drugiej; nawet nie były
jednakiej wysokości, a szczególnie od strony zachodniej, od zamku ciągnące się
ku bramie wiślnej, które znacznie były niższe.
Oprócz mieszczaństwa są także cechy
rzemieślnicze, jako obejmujące przeważną część męskiej ludności, obowiązane do
służby wojskowej. Występują więc one jako organizacja wojskowa. Ich obowiązkiem
jest obrona wałów i murów miejskich. Każdy cech musi mieć własną broń. Armata
cechowa ma być zaopatrzona znakami cechu. Rada miejska odbywa periodyczne
rewizje tej broni i każe jej braki uzupełniać. Część grzywien pieniężnych
ściąganych od członków cechu służy na sprawienie armaty cechowej. Obcy
rzemieślnicy przyjmujący prawo miejskie mają dać strzelbę zbrojowni cechowej.
Zbroja ta złożoną jest na wieżach wyznaczonych przez radę dla każdego cechu.
Zbrojownią zarządza najmłodszy mistrz. Rzemieślnicy nie mają początkowo broni
rycerskiej. Uzbrojenie ich składa się z kusz, łuków, halabard, oszczepów i
cepów). Od XV w. mają już szyszaki z
przyłbicą, pancerze, tarcze litewskie, kirysy).
Co roku odbywa się okazowanie broni w cechu, czyli tzw. monstra generalna.
Cechy mają się stawić w dniu 1 maja z bronią w swoich kwartałach, a magistrat
zaleca, "aby pp. mieszczanie wszyscy z należnem rynsztunkiem, porządnie do
chorągwi swych rano i trzeźwo stawali i tamże w skromności należytej się
zachowywali".
Panom cechowym służba na basztach wydawała się dosyć uciążliwą, więc wyręczali
się swą czeladzią. Ordynacja z r. 1627 poleca dlatego, aby "cechowie
osobami swemi, a nie przez czeladź po czterech na każdej baszcie albo wieży
sobie zleconej każdą noc odprawować powinni, a tych starszy deputują i zawsze o
nich p. burmistrzowi oznajmują, pilnie tego starszy doglądając, żeby ta nowa
straż w basztach i wieżach się odprawowała w czujności. Aby się czujność
większa po basztach straży pokazała, tedy zegara na wieży kościoła P. Maryi
pilnie słuchając, każdy za każdą godziną, ile zegar ten uderzy, mają się do
siebie okołem miasta w piszczałki odezwać, a któryby się odezwać za godziną
zaniedbał, tejże winie podlegać będzie"
Niemal
we wszystkich wieżach (basztach) części dolne maclochy zwane wypuszczone były
na mieszkanie ludziom klas uboższych lub na składy. Najdawniejszy zapis
wypuszczenia w dzierżawę baszty poselskiej (wieży murarskiej) jest z r. 1500.
Ponieważ
południowa część śródmieścia wcieloną została w obręb miasta w w. XIV przeto
przypuszczać można, że baszty w północnym tylko półkolu istniejące, przed XIV
wiekiem początek wzięły.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz